Wyodrębnianie i tworzenie zbiorów przedmiotów

Z pojęciem zbioru dziecko spotyka się w różnych sytuacjach co­dziennego życia. Otaczające środowisko nasuwa wiele okazji do wy­odrębniania różnie określanych grup przedmiotów. Personel przed­szkola, dzieci z grupy przedszkolnej, zabawki, meble, książki, rośliny, zwierzęta itp. — oto rzeczy, które dzieci zauważają zgrupowane w da­nym miejscu lub jako posiadające pewną wspólną właściwość i określają je używając takich słów, jak: zespół, gromadka, grupa, garść, wiązka, stado itp. W ten sposób — w potocznym rozumieniu i przy określaniu za pomocą wyrazów języka potocznego — następuje pewnego rodzaju grupowanie i klasyfikacja przedmiotów, czyli działanie analogiczne do tworzenia zbiorów. W matematyce pojęcie zbioru jest pojęciem pierwotnym, tj. nie definiuje się go. Konkretny przykład zbioru określamy albo przez wymienienie jego elementów (np.: piłka, lalka, miś, 2 pudełka klocków, samocho­dzik), albo przez podanie cechy, jaką ma każdy element danego zbioru, a jakiej nie posiada żaden inny przedmiot (np. ,,Meble znajdujące się w sali przedszkolnej”). Stwierdzenia dzieci: ,;Będę się bawić tymi (a nie innymi!) kloc­kami”, „Jeszcze te kredki włożę do pudełka” itp. są wymownym przykładem tego, że uwaga dziecka skupia się na danym zestawie przedmiotów, dziecko zaś w myśli definiuje, który przedmiot ma zna­leźć się w danym zestawie (klocków, kredek w pudełku), a który nie. Dzieci potrafią więc ocenić, w pewnych przypadkach, który przed­miot należy do określonego zbioru, a który do tego zbioru nie należy. t-ti. Od dzieci 6-letnich nie powinniśmy wymagać używania takich określeń i terminów, jak zbiór, element zbioru, należy — bądź nie na­leży — do zbioru. Potoczny język dziecka wystarcza w zupełności do tego, aby nauczyciel mógł zdać sobie sprawę, czy dziecko potrafi klasyfikować przedmioty, zauważać fakty ich należenia (lub niena-leżnia) do wyodrębnionego zbioru. Pod pojęciem wyodrębnienia i tworzenia zbiorów należy rozumieć zauważanie przez dzieci przed­miotów mających określoną cechę — np.: zabawki na choinkę, po­jazdy, chłopcy, dziewczynki, duże piłki, czerwone klocki, lalki z wło­sami itp. — oraz umiejętność wybierania spośród wielu przedmiotów tylko tych, które mają określoną właściwość (cechę). Na przykład: wybieramy z mozaiki tylko klocki czerwone, wyjmujemy z pudełka z kredkami tylko kredki nie zatemperowane itp. Wiele możliwości klasyfikacji przedmiotów uzyskujemy wyko­rzystując różnego rodzaju klocki, a szczególnie klocki Dienese’a. Ma­nipulując tym zestawem dzieci rozróżniają kształty (koło, prostokąt, kwadrat, trójkąt), wielkości, grubości oraz barwy — mogą więc segre­gować je według jednej cechy (kolor, grubość, wielkość lub kształt) albo według kilku cech (np. kolor i kształt mówiąc o klockach dużych i niebieskich). Ważne jest, aby nawet wtedy, gdy ćwiczenie jest orga­nizowane przez nauczyciela, rozbudzić u dzieci motywację do wyko­nywania tych czynności. Można uzyskać to przez odpowiedni (atrakcyj­ny) podział klocków między dzieci (każdy uczestnik ma za zadanie wziąć sobie pewien określony rodzaj klocków), przez wybieranie klocków do budowy czy układania figury, która na przykład ma być jednobarwna itp. Sprzątanie po zabawie może stać się również ko­lejną okazją do ćwiczeń z zakresu klasyfikacji. Do poszczególnych przegródek pudełka dzieci wkładają klocki, grupując je według po­danych przez nauczyciela własności. Świadomość celu jest dla dziecka zasadniczym czynnikiem mobilizującym go do skupienia uwagi i wy­krywania zależności występujących między przedmiotami, które służą do realizacji danego zadania. Kształtowanie pojęcia zbioru zaczyna się u dziecka w wieku przed­szkolnym i trwa przez wiele lat. Program pracy z 6-latkami kładzie nacisk na takie organizowanie zajęć, aby ułatwić dziecku abstrahowa­nie tego pojęcia. W przyswajaniu pojęcia zbioru można wyróżnić dwa etapy: Samorzutne doświadczenie dziecka w zakresie grupowania i kla­syfikowania przedmiotów. W różnych sytuacjach i w sposób nieza­mierzony dziecko dokonuje operacji myślowych i manualnych, które są analogiczne do tych, które wystąpią przy świadomym tworzeniu zbiorów. Ćwiczenia klasyfikacyjne wyraźnie ukierunkowane i organizo­wane przez nauczyciela, ale bez użycia terminologii matematycznej. Granica między tymi dwoma etapami jest dość płynna. Mimo że nie wymagamy od dzieci 6-letnich posługiwania się ter­minologią matematyczną (lecz językiem potocznym), to jednak przy wszystkich nadarzających się okazjach należy przyzwyczajać dzieci do prawidłowego stosowania w przeczeniach zwrotu „nie”. Jeśli z pu­dełka z kredkami dzieci wybrały te, które ich zdaniem były długie, kredki pozostałe w pudełku nie są długie, co w języku dzieci oznacza tyle samo, co „krótkie”. Nie można więc formy przeczącej z użyciem zwrotu nie traktować sztywno; jeśli dziecko poprawnie zaprzecza nie używając tego zwrotu, oznacza to, że widzi różnicę i potrafi ją określić. Jeżeli jednak mamy do czynienia z różnorodnym zestawem przedmio­tów (różne kształty, wielkości, kolory), z pewnością łatwiej jest określić — na przykład — elementy pozostałe po wyjęciu wszystkich czerwo­nych jako „nie czerwone” niż wyliczać wszystkie kolory, a nawet inne cechy nie wyjętych przedmiotów. Podobnie — łatwiej figury nie bę­dące trójkątami nazwać „nie — trójkąty”, niż wymieniać różne kształty, które reprezentują. W takich przypadkach należy dzieci nakłaniać do zaprzeczania z użyciem nie i zasugerować im użyteczność tego sposobu pozwalającego na krótkie, jednowyrazowe, a jakże wygodne określenie grupy przedmiotów nawet o dużej różnorodności. Używanie wyrażenia nie w przeczeniu jest przygotowaniem do określania tych przedmiotów, które nie należą do danego zbioru; w konsekwencji jest to przygotowanie do określania dopełnienia zbioru. Powinno to skłonić nauczyciela do częstego używania zwrotu nie w codziennych, potocznych rozmowach z dziećmi. Na przykład: Przynieście kredki nie zatemperowane, włóżcie do wazonu tylko kwia­ty nie czerwone. Przynieście ze spaceru nie żółte liście.

Both comments and pings are currently closed.
This theme is sponsored by