Rozwój emocjonalno-społeczny

W wieku niemowlęcym i poniemowlęcym dziecko przeżywa szereg prostych emocji, dodatnich lub ujemnych, związanych z konkretną sytuacją, w jakiej znajduje się. Ekspresja tych emocji bywa bardzo gwałtowna: dziecko krzyczy lub płacze, gdy odczuwa strach lub gniew, śmieje się głośno wyrażając radość. Łatwo przechodzi z jednego stanu emocjonalnego w stan krańcowo różny. Objawy emocji szybko poja­wiają się i zanikają. Im dziecko starsze, tym bardziej jego reakcje uczu­ciowe wiążą się z kontaktami z ludźmi — z rodzicami i rodzeństwem. Ten pierwszy okres prostych emocji jest ważny dla kształtowania się uczuć dziecka w następnych latach. Rolę najważniejszą spełnia rodzina: atmosfera w niej panująca, stosunki między członkami ro­dziny, ich zainteresowanie i stosunek uczuciowy do dziecka. Częste, pozytywne kontakty dziecka z ograniczoną liczbą osób, zawsze tych samych, wprowadza je stopniowo w system wymagań i norm społecz­nych, pogłębia związki uczuciowe dziecka z opiekunami i zaspokaja jego podstawowe potrzeby psychiczne. Powszechnie wymienia się następujące potrzeby psychiczne dziec­ka: potrzeba bezpieczeństwa (pewności), potrzeba związku i współdziałania z bliskimi osobami, potrzeba miłości i stabilizacji uczuciowej, potrzeba akceptacji i uznania. Wszystkie wymienione potrzeby początkowo zaspokaja rodzina. Rozszerzający się świat dziecka wprowadza je w coraz liczniejsze kon­takty z ludźmi, w coraz bardziej urozmaiconych sytuacjach. Każde z tych doświadczeń wywołuje jakieś uczucia dziecka (pozytywne lub negatywne) pozostawiając ślad w jego psychice. Uczucia dziecka w wieku przedszkolnym, wychowywanego w korzystnej atmosferze rodzinnej, stabilizują się, a jednocześnie pogłę­biają. Wprawdzie długo jeszcze utrzymuje się labilność uczuciowa i wyrazista ekspresja uczuć, lecz jednocześnie coraz częściej reakcje uczuciowe dziecka są odpowiednie do rodzaju i siły bodźców emocjo­nalnych. Dziecko 6-letnie charakteryzuje się znaczną równowagą uczucio­wą w porównaniu do lat poprzednich. Jest na ogół pogodne, pozytyw­nie ustosunkowane do otoczenia, nie obserwuje się zmienności na­strojów przy jednocześnie dużym angażowaniu się emocjonalnym w to, co się dzieje dookoła. Stabilizacja uczuciowa jest rezultatem społecznego dojrzewania dziecka, licznych kontaktów z rówieśnikami i dorosłymi, jest rezul­tatem lepszej orientacji w świecie (bez zrozumienia jeszcze jego sprze­czności). Dla dziecka prawidłowo wychowywanego świat nie jest zagrażający, przeciwnie — jest ciekawy, urozmaicony, wzbudza uczu­cia poznawcze, zainteresowanie, ciekawość. Dzieją się w tym świecie czasem rzeczy przykre, wzbudzające niepokój, ale dziecko czuje opar­cie w rodzicach lub wychowawcach i ufa im całkowicie. Czuje się bez­pieczne. Wspólne zabawy z kolegami, jeżeli nawet powodują konflikty, to krótkotrwałe, dziecko łatwo o nich zapomina. Konflikty te są rów­nież dla dziecka „szkołą życia,” uczy się ono dostosowywać swoje zachowanie i działanie do oczekiwań towarzyszy, jeśli chce, żeby za­bawa dalej trwała. Dziecko wchodzi w coraz bardziej skomplikowane sytuacje spo­łeczne, w których musi podporządkować swoje chęci i pragnienia oczekiwaniom i wymaganiom otoczenia. Wywołuje to niejednokrotnie bunt lub opór wyrażony w mniej lub bardziej gwałtowny sposób, który ulega złagodzeniu, gdy dziecko zrozumie celowość i racjonal­ność wymagań. Gdy dostosowanie się do nich wywołuje aprobatę, uznanie, a nawet czasem nagrodę ze strony osób, które dziecko darzy uczuciem i zaufaniem. Sześciolatek jest zdolny do współbrzmienia (syntomii) uczuciowego. Umie rozpoznać stany uczuciowe innych i nie rozumiejąc nawet przyczyny, dostosować się do nich. Jest mu smutno, gdy matka się smuci, gdy słucha smutnego opowiadania lub ogląda smutne przygody filmowego bohatera. Reakcje te miewają czasem charakter prostych emocji, gdy bodźce są zbyt silne lub niezrozumiałe. Obserwujemy również tworzenie się uczuć wyższych: patriotycz­nych, estetycznych, humanistycznych. W znacznej mierze są one indu­kowane przez dorosłych, lecz zostają przez dziecko zasymilowane. Wyraża się to często w dość prostych reakcjach naśladowczych, np. radość, że polska drużyna wygrała mecz, zachwyt nad jakimś obrazem, którym zachwycają się dorośli. Jest to pierwszy krok prowadzący do generalizacji uczuć pozytywnych związanych z poczuciem naro­dowym lub estetycznym. Pomimo pewnej stabilizacji uczuciowej dzieci 6-letnie wykazują znaczną drażliwość i wrażliwość na ocenę ich osoby. Cały okres wczes­nego dzieciństwa spędzony w kochającej rodzinie aprobującej dziecko nieraz nawet przesadnie, powoduje, że samoocena dziecka jest wysoka. Nagłe przejście do środowiska, w którym dziecko spotyka się z krytyką, może powodować szereg emocji negatywnych, które niezrównoważone sukcesem i aprobatą mogą wpływać na zachwianie równowagi uczu­ciowej dziecka. Następstwem może być wytworzenie się poczucia mniejszej wartości, utrata zaufania we własne możliwości, niepewno­ści, a czasem agresja, przekorność i upór. Ten rodzaj zaburzeń emocjonalnych może rzutować w przyszłości na ogólną aktywność dziecka i jego przystosowanie społeczne. W ogólnym rozwoju dziedzina uczuciowa jest najbardziej „de­likatna”, wymagająca największej uwagi ze strony rodziców i wycho­wawców, a jednocześnie jest sferą, którą najtrudniej kształcić przez planowe, programowe, na chłodno wyrozumowane działania. Dla właściwego rozwoju uczuć dziecka, a tym samym całej jego aktywno­ści (poznawczej i motorycznej) największe znaczenie ma autentyczne zainteresowanie się jego odczuciami, aprobata dla jego osoby, atmosfe­ra, jaka go otacza i zacieśnienie związków uczuciowych z rodziną i wychowawcą. Nie tylko nie wyklucza to stawianych dziecku wymagań lub oceniania jego postępowania, lecz przeciwnie, ułatwia realizację procesu wychowawczego. Wymaga jednak od opiekunów niezafał­szowanego, szczerego zainteresowania dzieckiem i pozytywnego sto­sunku do jego starań, wysiłków i uczuć z tym związanych.

Both comments and pings are currently closed.
This theme is sponsored by