Kontakt z żywym słowem

To, jak i co mówi nauczycielka — świadczy o atmosferze wycho­wawczej przedszkola. W jej słowach i sposobie mówienia wyraża się bowiem stosunek do dzieci, opiekuńczość, życzliwość, na którą reagują poczuciem bezpieczeństwa nawet wtedy, gdy trzeba korygować ich postępowanie. Ostry i oschły ton zwracania się do dzieci niszczy atmo­sferę, w jakiej powinny się bawić, pracować i uczyć. Do dzieci trzeba mówić w sposób wyrazisty, a więc znajdując odpowiednie środki ekspresji słownej dla treści zabarwionych uczu­ciowo. W sposobie mówienia wyraża się osobowość nauczycielki, jej uspo­sobienie, postawa wychowawcza, a także zadowolenie, jakie znajduje w pracy z dziećmi. Jeśli tak jest, łatwiej jej uczestniczyć uczuciowo w tym, co chce dzieciom powiedzieć, dobierając intuicyjnie odpowied­nie akcenty i pauzy, zmieniając ton, tempo, siłę głosu. Powyższe środki żywego słowa trzeba także stosować i wypróbowywać, przy­gotowując się do opowiadania dzieciom utworów literackich, czytania książek, recytowania wierszy. Wyrazista mowa nie tylko ułatwia dziecku zrozumienie poleceń, nakazów, zakazów wydawanych przez dorosłych, ale również wywiera na nie sugestywny wpływ, który ma szczególne znaczenie w pracy wychowawczej. Dziecko jest bowiem bardzo podatne na sugestię. Przekazywane dzieciom przy pomocy żywego słowa utwory lite­rackie pobudzają ich wyobraźnię i sferę uczuć. Zainteresowanie i oży­wienie emocjonalne przyczynia się do lepszej recepcji treści przez dziec­ko, do zapamiętania przebiegu akcji i niektórych zwrotów słownych, wiązania przyczyn i skutków różnych wydarzeń. Trzeba jednak umieć dozować środki wyrazu i posługiwać się nimi z umiarem, panując nad swoim głosem — zarówno na codzień jak i wówczas, gdy zbliża się dzieciom literaturę piękną. Wszelka bo­wiem przesada prowadzi do nieszczerości, którą dziecko doskonale wyczuwa, a także osłabia sugestię wychowawczą i siłę oddziaływania tekstu literackiego. Oddziaływanie za pomocą żywego słowa na rozwój mowy i eks­presji dziecka w znacznej mierze uzależnione jest od tego, w jakiej mierze ono samo odczuwa potrzebę i dąży do swobodnego wypo­wiadania swoich przeżyć i myśli. U sześciolatków tylko przez jeden rok uczęszczających do placówki przedszkolnej zdarza się, że rozwój mowy jest znacznie opóźniony wskutek niepomyślnych warunków rodzinnych. Pobyt w nowym środowisku, jakim jest przedszkole, jeszcze bardziej je onieśmiela i hamuje chęć mówienia. Potrzebie mówienia zawsze będzie sprzyjać dobre samopoczucie dziecka w przedszkolu i działalność, która obudzi jego zainteresowa­nie, zabawa, twórczość plastyczno-konstrukcyjna. Najwięcej jednak zdziała tu nauczycielka dzięki indywidualnym kontaktom z dziećmi, nawiązywanym w różnych sytuacjach. Czasem trzeba im okazać po­moc, o coś zapytać, innym razem pomówić o tym, czym chciałyby się bawić, co robiły w domu itp. Utworów przeznaczonych do opowiadania sześciolatkom i do lektury (oraz wierszy do recytowania) dostarcza nam coraz bogatsza literatura dziecięca. Można w niej znaleźć prozę i poezję, baśnie i opowiadania realistyczne, utwory, które cieszą dzieci komizmem, wzruszają nastrojem lirycznym, wywołują napięcie dramatyczne, w powiązaniu z przeżywaniem kontrastu dobra i zła oraz zmienności losów bohaterów, zanim wszystko zakończy się pomyślnie. Przygotowując opowiadanie dla dzieci lub lekturę trzeba dokonać analizy czytanego utworu, zwrócić uwagę na fragmenty ważne dla rozwoju akcji i uchwycenia myśli przewodniej, na charakterystyczne cechy występujących osób, styl i język, który w opowiadaniu należy zachować a czasem uprościć. Analiza taka jest potrzebna ze względu na dobór właściwych środków żywego słowa, dostarczenie dzieciom przeżyć estetycznych i ułatwienie zrozumienia treści utworu. Opowiadanie wymaga zazwyczaj wybrania fragmentów z tekstu dłuższego utworu i powiązania ich w całość. Nie należy nigdy opierać opowiadania na tekstach poetyckich, które dzieci powinny poznawać bezpośrednio, przez lekturę. Lektura powinna się łączyć z dobrym opanowaniem tekstu przez nauczycielkę, aby mogła ona, odrywając oczy od książki, śledzić reakcje dzieci, pokazywać im ilustracje. Wierszy, które chcemy recytować, trzeba się nauczyć na pamięć. Książka, jej tekst i ilustracje stanowią całość i tak też powinna być przez dziecko odbierana. Opowiadań i wygłaszanych wierszy raczej nie należy łączyć z oglą­daniem ilustracji. Chodzi bowiem o to, aby pozostawić dzieciom pole dla własnej wyobraźni. Natomiast naukę wierszy przyswajanych dzie­ciom, związaną z wysiłkiem umysłowym, dobrze będzie czasem po­łączyć z pokazaniem odpowiednich ilustracji, zabawek, kukiełek, ułatwiających zapamiętanie kolejnych zwrotek itp. Dziecko na ogół łatwo poddaje się nastrojowi opowiadań czy audycji radiowych, jest zaangażowanym widzem teatrzyku kukiełko­wego, odgrywającym dużą rolę w wychowaniu przedszkolnym. Rów­nocześnie jednak należy dbać o to, aby tworzyć dla przeżyć dzieci odpowiednie warunki. To, co się im pokazuje, powinno być dla nich zrozumiałe i interesujące. Unikać trzeba nastroju podniecenia i zmę­czenia. Opowiadania, przedstawienia itp., trwając dłużej niż pół godziny, dostarczając zbyt mocnych przeżyć, wyczerpują system nerwowy dziecka. Podniecająco i męcząco działają także szmery, które prze­szkadzają w odbiorze, hałasy dochodzące z zewnątrz, zbyt ciepłe ubranie, brak dopływu świeżego powietrza itp. Po opowiadaniu można dzieciom pokazać ilustracje z danej książki, zachęcić krótkimi pytaniami do wymiany wrażeń — co i dlaczego im się podobało, co było śmieszne, smutne itp. Można też dzieciom zapro­ponować, aby opowiadały własnymi słowami treść wysłuchanego utwo­ru literackiego, audycji, widowiska kukiełkowego itp. Rozwija to ekspre­sję słowną dziecka, ponawia przeżycie, zbliża do bohaterów, którzy zwyciężają w walce dobrego ze złem. Piękno utworów literackich, działając bezpośrednio na dzieci, pozostawia również ślad w ich pamięci i przeżyciach. Ponawianie tych przeżyć sprawia, że literatura piękna staje się bliska dziecku w życiu codziennym. Wspomniany już „kącik książki” zacieśnia ten nawiązany kontakt z utworami literackimi, ponieważ dziecko może w nim odnaleźć to, co mu się podobało, do czego pragnie powrócić nawet po upływie dłuższego czasu. Szczególnie długotrwałe zainteresowanie tą samą książką wywoła opowiadanie nauczycielki podzielone na odcinki, któremu towarzy­szy oczekiwanie dzieci na dalszy ciąg. Różne okolicznościowe sytuacje stwarzają nastrój, który dobrze będzie podkreślić pięknem słowa. Może to być np. urywek wiersza wypowiedziany przez nauczycielkę na spacerze np.: „Wije, wije się rzeczka jak niebieska wstążeczka” (J. Tuwim) lub krótkie fragmenty dłuższych utworów treścią nawiązujące do danej sytuacji, do porząd­ków w przedszkolu czy święta matki (J. Porazińskiej Agata nogą za­miata, M. Konopnickiej Na jagody) itp. Własną ekspresję dziecka powiązaną z interpretacją utworu roz­wijają wiersze oraz inscenizacje. Wiersze powinny dzieci wypowiadać swobodnie i naturalnie, z indywidualną ekspresją, a nie w sposób narzucony przez nauczycielkę. To również trzeba mieć na uwadze przy inscenizowaniu wszelkich utworów literackich. Przystępując do inscenizacji baśni i opowiadań, nauczycielka wspólnie z dziećmi ustala ich role, miejsce i tok akcji, dobiera rekwizyty. Dziecko powinno mieć możność wypróbowania swojej roli w słowach, ruchu, geście. Pozwoli to również nauczycielce okazać mu pomoc, gdy zajdzie potrzeba po­budzenia jego inwencji lub wybranie spośród proponowanych naj­bardziej właściwych słów i sposobów przedstawienia danej roli. Należy się starać, aby przygotowaniom tym jak również samej in­scenizacji towarzyszył stale nastrój zabawy i radosnej niespodzianki. Wówczas dzieci chętnie będą ją powtarzać i ulepszać. Z czasem dzieci zmieniają słowa roli, tok akcji. Wtedy inscenizacja przebiega w sposób coraz bardziej swobodny i mało się już różni od udramatyzowanej za­bawy. Jest to właśnie najbardziej pożądane ze względu na rozwój twórczości dzieci — stając się równocześnie świadectwem właściwie rozumianej pracy nauczyciela. Możliwości te znajdą również wyraz we własnej dziecięcej twórczości słownej, jeśli nauczycielka, aprobując żywą i emocjonalną mowę właściwą dziecku, będzie je zachęcać do układania krótkich opowiadań, bajek, życzeń dla rodziców itp. Powiązane to być powinno z wydarze­niami, które dostarczają dzieciom nowych przeżyć, takimi jak np. lepienie bałwana ze śniegu, wycieczka do remizy strażackiej. Można również stworzyć jakąś fikcyjną sytuację, np. konkurs na bajkę dla misia, który się nudzi w lesie. Ułatwieniem dla dzieci w początkowym okresie ich pobytu w przed­szkolu będzie opowiadanie na temat własnego rysunku lub osnute na serii obrazków. Nowa, zawieszona w przedszkolu reprodukcja, np. przedstawiająca obraz S. Wyspiańskiego Śpiący Staś, pobudzi dzieci do opowiadań, dlaczego chłopczyk zasnął przy stole, co będzie, jak wróci mama itp. Inny sposób — to zachęcenie dzieci do opowiadań rozpoczętych przez nauczycielkę, wspólne obmyślanie ich zakończenia. I odwrotnie, zakończenie podane przez nauczycielkę może być inspiracją dla dzieci, dorabiających do niego własne opowiadanie. Zainteresowania dzieci układanymi opowiadaniami pogłębi samo­dzielne ich ilustrowanie. Tematu do ich prac plastyczno-konstrukcyj­nych dostarczy także literatura dziecięca, audycje radiowe itp. Własna twórczość plastyczna pozwala dziecku powrócić wyobraźnią do treści utworów literackich, odświeżyć przeżycia wyrażone przy pomocy innych form ekspresji.

Both comments and pings are currently closed.
This theme is sponsored by